Kolejna porcja śmiechu z szóstką Janów. Jan-A nosi spodnie dzwony i gra na gitarze, a Jan-B - mimo że chłopcy są zatwardziałymi szczurami lądowymi - zawzięcie chodzi na spotkania skautowej drużyny żeglarskiej. A wszystko przez to, że pojawiły się dziewczyny... Oczywiście młodsi bracia też mają mnóstwo pomysłów na minutę. A rodzice, mimo że nieraz brak im cierpliwości, a wizja spotkania z szóstką synowych wydaje się być lekko przerażająca, ostatecznie stwierdzają, że w sumie dobrze, że nie wysłali urwisów do wojskowej szkoły z internatem.
Jean-Philippe Arrou-Vignod, Jaśki. Repeta, Znak, Kraków 2014.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jean-Philippe Arrou-Vignod. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jean-Philippe Arrou-Vignod. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 24 sierpnia 2014
wtorek, 22 lipca 2014
Po prostu Jaśki
Gorąco polecam! Książka dla chłopców, dla rodziców chłopców, dla cioć chłopców (wujkowie należą do tej pierwszej grupy, nieprawdaż? :)). Wydawca reklamuje ją słowami "nowi kumple Mikołajka" - cóż, Mikołajka nigdy nie czytałam (tak, to możliwe!), oglądałam tylko film, więc nie mogę porównywać... ale o ile dobrze pamiętam, Mikołajek był jedynakiem. Tymczasem tytułowe Jaśki to sześciu braci o imionach: Jan-A, Jan-B, Jan-C, Jan-D, Jan-E, Jan-F. Chłopcy, jak to chłopcy - lubią wpadać w tarapaty, toczyć bitwy na ziemniaki, poduszki i skarpetki, udawać, że się myją, planować, że w przyszłości zrobią wielkie rzeczy, wykłócać się z kuzynami, strajkować o dostęp do telewizji, budować szałasy, przynosić do domu zwierzaki... Ogólnie mówiąc, choć nieraz rodzice tracą do nich cierpliwość, a tata straszy synów wysłaniem do szkoły wojskowej z internatem, nie sposób ich nie polubić... i oczywiście nie zapolować na kolejną część.
Jean-Philippe Arrou-Vignod, Jaśki, Znak, Kraków 2010.
Jean-Philippe Arrou-Vignod, Jaśki, Znak, Kraków 2010.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

