Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o. Józef Kozłowski SJ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o. Józef Kozłowski SJ. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 czerwca 2014

Po śladach

Myślałam, że ta książka to konferencje ojca Kozłowskiego, przepisane z płyt (jestem wzrokowcem, słuchanie jakichkolwiek nagrań przychodzi mi z trudem). Okazało się jednak, że w książka połączeniu z nagraniami konferencji stanowi propozycję formacyjną dla wspólnot, a zawiera rozważania biblijne oraz propozycje tematów do dzielenia w grupach. Przygotowana przez świeckich współpracowników ojca, dotyka problemów osób, starających się dochować wierności Bogu w świecie, w codzienności, w pracy, rodzinie, we wspólnocie. Czasami czytając je miałam wrażenie, jakbym cofnęła się w czasie o kilkanaście lat i słuchała konferencji ojca na rekolekcjach ignacjańskich w Wolborzu... czyli zawsze konkretnych, życiowych, powiedzianych z humorem, przypominających, aby szukać tego, co dobre, rozeznawać i dać się przemieniać Duchowi Świętemu.

Śladami Ojca, praca zbiorowa, Wyd. Ośrodek Odnowy w Duchu Świętym, Łódź 2012.

czwartek, 29 listopada 2012

Bez masek

Lubię wracać do książek o. Kozłowskiego. Po ich przeczytaniu człowiek ma ochotę wypróbować to, o czym ojciec pisze. Ignacjański rachunek sumienia - "najważniejszy kwadrans", jak mawiał o nim św. Ignacy z Loyoli - jest dla ojca okazją do słuchania głosu Ducha Świętego w codzienności. Ale co to właściwie oznacza? Kiedy uznajemy, że jesteśmy samowystarczalni, nasze oczy powoli zamykają się na miłość Boga, na objawienie się Jego dobroci w drugim człowieku, tracimy wrażliwość na delikatne poruszenia Ducha Świętego. Także nasze uczucia i zmysły zamykają się na odczuwalne poruszenia w naszej duszy, prowadzące w kierunku większej miłości (...). Podjęcie refleksji dotyczącej przeżytego dnia jedynie pod kątem pytania "Co uczyniłem złego?" oznaczałoby utknięcie w negatywnej wersji rachunku sumienia, a to mogłoby zahamować rozwój osobowy i duchowy danego człowieka. Skoro nie jesteśmy na złej drodze, tylko na dobrej, zapytajmy: "Co mogliśmy uczynić dobrego, a nie uczyniliśmy?". Te 15 minut wieczornej modlitwy ma być czasem stawania w prawdzie o swoich motywacjach, pragnieniach, lękach, uwrażliwiania serca na to, co dobre, rozpoznawania pocieszenia lub strapienia i ich przyczyn - a wszystko przed Bogiem, któremu można zaufać.
Oczywiście rachunek sumienia zwykle praktykuje się jakiś czas po rekolekcjach ignacjańskich, a potem zapał mija. Różne są tego przyczyny - autor książki i to uwzględnia, wyjaśniając, jak radzić sobie ze zniechęceniem i zwracając szczególną uwagę na postawę wdzięczności. Zamieszcza też świadectwa osób, które mimo trudności praktykują tę modlitwę i widzą jej dobre owoce.

o. Józef Kozłowski SJ, Rachunek sumienia, Wyd. Ośrodek Odnowy w Duchu Świętym w Łodzi, Łódź 2003.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Lekcje rozeznawania

Zainspirowana wpisem na blogu Kingi postanowiłam przedstawić pewną książkę, która w dobie popularności wszelkiej maści poradników powinna być bestsellerem. Zresztą pojawiło się już jej nowe wydanie, w dwóch częściach, ale ja mam stary egzemplarz w jednym grubym tomie... ze śladami zaczytania (nie tylko moimi), bo warto do niej wracać.
Żyjący w XVI w. św. Ignacy Loyola pozostawił po sobie m.in. reguły rozeznawania duchowego, czyli wskazówki, jak postępować w dobrym, jak nie zaniedbywać natchnień Ducha Świętego; przedstawił także, w jaki sposób jesteśmy kuszeni do złego (często np. pod pozorem dobra). Ojciec Józef przekłada je na współczesny język, podając przy tym dużo  przykładów. Czytelnik może więc skorzystać zarówno z konferencji i bloku świadectw, jak i z... testów, tabel oraz zadań domowych (jak podręcznik, to podręcznik). Owe zadania polegają jednak głównie na podjęciu dłuższej modlitewnej refleksji nad konkretnymi wydarzeniami z własnego życia, a tabele przedstawiają przykładowe sposoby działania Ducha Świętego oraz możliwe pokusy. Jak pisze o. Józef, "ostatecznie walka toczy się o kształt serca".
"Wszystko więc, co podtrzymuje w nas nadzieję, wzmacnia wiarę, ożywia miłość, wszystko, co ukierunkowuje nas na cel ludzkiego życia, którym jest zbawienie, co pogłębia nasze nawrócenie i pokorę służenia, wszystko, co jednoczy nas z Ojcem Niebieskim, co rozwija miłość do drugiego człowieka, co pomnaża życie w nas, wszystko to nosi znamiona dobrego ducha, jest znakiem Bożego Malarza. (...) Wszelkie rozproszenie, zamieszanie w duszy, utrata pokoju, osłabienie wiary, zachwianie w nadziei, pomniejszenie miłości, pojawienie się wątpliwości, letniości w życiu duchowym, apatii, myśli depresyjnych, lęku, myśli nieprzyjaznych, kontestujących, wszelkich stanów zdenerwowania cz smutku itd.  - wszystko to są znaki wzywające nas do głębszej czujności i rozeznania, czym jesteśmy powodowani aktualnie w naszym życiu".

o. Józef Kozłowski SJ, Śladami Ducha. Podręcznik do rozeznawania duchowego, Wyd. Ośrodek Odnowy w Duchu Świętym, Łódź 2001.