piątek, 17 maja 2013

Śląska mała Tereska

Siostra Dulcissima chyba mnie lubi, bo znowu do mnie przyszła. Kiedyś w internecie wyskoczyło mi jej zdjęcie z czasów choroby. Chorowała na guza mózgu. Opuchnięta twarz, wyraz bólu w oczach i... nieśmiała próba uśmiechu. Znalazłam o niej artykuły w "Gościu Niedzielnym" i tak ją poznałam. Po jakimś czasie znów się przypomniała - tym razem sama coś napisałam. A teraz dostałam o niej książkę od znajomej karmelitanki (ale nie autorki). Zupełna świeżynka, książki nie widziałam jeszcze w księgarni wydawnictwa.
O s. Dulcissimie mawiano "śląska mała Tereska". Pozornie zwyczajna dziewczyna - w ukryciu, z małych, codziennych sytuacji budująca "kapliczkę" dla Jezusa. A kiedy rozpocznie się jej ciężka choroba (będzie miała zaledwie 19 lat) - ofiarowująca - nie bez walki - cierpienie w przeróżnych intencjach: zgromadzenia, kapłanów, ale tez konkretnych osób z rodzinnej miejscowości. Ofiarowuje na przykład swój wzrok w intencji małego chłopca z Brzezia... Zresztą mieszkańcy Brzezia mogą godzinami opowiadać o łaskach, wyproszonych za jej wstawiennictwem. Jutro (18 maja) będzie rocznica jej przejścia do nieba, więc może warto prosić o pomoc, szczególnie w duchowych trudnościach. Sama zresztą pisała: Jak często pozostaję siedzącą na mej drodze; nie mogę sobie pomóc i nie pozwalam sobie pomóc! Są to tylko małe kamienie, które wiatr Boży rozrzuca na mojej drodze, aby mnie przeprowadzić przez nie bliżej do siebie. Wtedy przychodzi Zły i ukazuje mały kamień wielkim przed mymi oczyma i mówi: „Usiądź na nim i pozostań tu, ponieważ nie możesz go podnieść". Ale znowu inny głos w sercu mówi: „Nie bój się, wstań i idź dalej, nawet jeśli jesteś taka słaba! Pomyśl o boleściach Jezusa i Maryi, a uda się" (…). Panie, którego noszę głęboko w mym sercu, przyjdź i mieszkaj, oczyszczaj, prowadź i zachowaj mnie! (…) Gdy zmęczymy się na naszej drodze, pozwól nam, Jezu, odpocząć i wzmocnij nową siłą, by znów rozpocząć od nowa!

s. Maria Grażyna Zieleń OCD, Wierny szmaragd polski, Emmanuel, Katowice 2013.

7 komentarzy:

  1. zaciekawiłaś mnie bardzo tą postacią, idę zobaczyć ceny i może nabędę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a widziałaś ile artykułów o niej??? http://mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl/dulcissima/artykuly.htm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, widziałam - i pewnie i tak nie ma wszystkich, na przykład z naszego "Posłania" (to się nazywa kryptoreklama swoją drogą :)).

      Usuń
  3. Dzień dobry,
    dziękuję za przypomnienie ej postaci.
    Odtrutka na szaleństwo związane z Angeliną Joli......

    stała czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień dobry,
    czy mogłaby Pani podzielić się gdzie udało się nabyć książkę? Szukałam na stronie Emmanuela i nie znalazłam, szukałam po księgarniach i również nie znalazłam... :(
    dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam książkę w prezencie od siostry karmelitanki, nie wiem, skąd miała - może od autorki? Najlepiej napisać do wydawnictwa.

      Usuń
  5. dziękuję za informacje,
    pisałam kilka razy do ich działu sprzedaży ale niestety nie odpisali mi :( będę szukać dalej, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń